Komputer nie musi się nagrzewać . Tak szybko.
Teraz to dopiero będę obśmiana. Trudno. Wymyśliłam domowy sposób na groźne nagrzewanie się laptopa. Zwłaszcza, jeśli używam go w okolicy łóżka - i nie chodzi mi o antidotum na gorące filmiki ;-) .
Natura „przydasia” sprawiła, że nadal mam w domu klasyczną klatkę po chomiku . Okazuje się, że góra klatki znakomicie gra rolę stolika na laptop! Przede wszystkim jest przewiewnie – i o to chodziło mi najbardziej. Maszyna nie nagrzewa się tak bardzo, jak na stole, czy - tym bardziej - na kołdrze . Po drugie, jest stabilnie – pod warunkiem, że nie trzymasz tej pół-klatki na kolanach! Po trzecie, bez prądu i bez baterii. Po czwarte, jest nawet trochę miejsca obok na kubek kawy (wiem, że nie powinnam…).
Jeśli jest to dla ciebie przydatne, zostaw komentarz albo kliknij +1, lajka. Dziękuję.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz